0

Znajomi…

Posted by zyje bo musze on Listopad 3, 2012 in praca, życie

Zawsze mili, uśmiechnięci, potrafią żartować… Często powtarzają: „możesz na mnie liczyć”, „jakby coś, to wal jak w dym”, „jak  byś czegoś potrzebowała, to daj znać”… A kiedy człowiek naprawdę jest w potrzebie… rozkładają ręce, jakby chcieli powiedzieć: „radź sobie sam!”…

Tagi: , , , ,

 
1

Zaduszki…

Posted by zyje bo musze on Listopad 2, 2012 in życie

Cmentarz bródnowski… koło południa… ciepło, słońce, nie ma ścisku… Przypadkowe spotkanie z rodziną przy grobie jeszcze nigdy nie sprawiło mi tyle radość co dziś… Na chwilę mogłam zapomnieć o szarej rzeczywistości, o tym, że ostatnio los mnie nie oszczędza… I jeszcze ta wiewiórka… Była tak blisko, radośnie skakała po grobach… To był miły dzień…

Tagi: , , , , , , , , , ,

 
0

Praca…

Posted by zyje bo musze on Listopad 1, 2012 in praca

Ostatnio śledzę oferty pracy… „Inżynier do spraw reklamacji”…. No k**** mać! A mówili: „idź na politechnikę…” eh…

Tagi: , , ,

 
0

Pod górkę…

Posted by zyje bo musze on Listopad 1, 2012 in życie

  Zawsze… w szkole podstawowej: docinki złośliwych bachorów, w liceum: pseudo profesor wyżywający się za to, że skończył w szkole…, jego niespełnione ambicje…, wielkie wymagania, na studiach: każda praca, każdy egzamin okupiony ogromnym wysiłkiem, nieprzespanymi nocami (a inni przeczytali notatki podczas jazdy tramwajem i zaliczali wszystko celująco), potem poszukiwanie pracy i kolejna walka… o przetrwanie, […]

Tagi: , , , , , , ,

Copyright © 2012-2018 żyję bo muszę All rights reserved.
Desk Mess Mirrored v1.8.1 theme from BuyNowShop.com.